Krzysztof "Critto" Sobolewski

Krzysztof “Critto” Sobolewski “Elian Gonzalez ofiarą antyimigracyjnej polityki USA”

Brakuje mi słów aby wyrazić swoje oburzenie z powodu odesłania przez sąd USA małego Eliana Gonzaleza z powrotem pod rządy tyrana, Fidela Castro. Jest on znany z łamania praw człowieka, i ma na rękach krew swoich współziomków z czasów rewolucji, i wielu późniejszych prześladowanych, torturowanych i zabijanych. Oskrarżany jest też o międzynarodowy terroryzm i handel narkotykami.

Stany Zjednoczone nie zasługują na miano „ojczyzny wolnych”, którym się szczycą na całym świecie; nie powinny więcej podawać przykładu dla świata, mówić o Demokracji ani prawach człowieka. Władze USA wykazały po raz kolejny swoje „przywiązanie” do praw człowieka (poprzednimi było np. zamordowanie przez śmiertelny zastrzyk w egzekucji Carli Tucker w Teksasie, wbrew sprzeciwowi opinii światowej, ostatnie stracenie (zamordowanie) człowieka umysłowo chorego, odesłanie znanego kubańskiego baseballisty w łapy Castro; było też bardzo niechlubne wydarzenie z czasów Drugiej Wojny Światowej). USA nie są więc „ojczyzną wolnych” – zamiast tego powróciły do starej (sprzed wojny secesyjnej) tradycji łapania zbiegłych niewolników i odsyłania ich właścicielowi (jako przywódca totalitarny, absolutny komunista, Castro de facto JEST właścicielem niewolników, tj. swojego narodu na Kubie). I wobec tego, wszelkie porady na temat praw człowieka udzielane przez USA są równie mało warte, jak podobne udzielane dawniej przez ZSRR.

Jako wolnościowiec wierzę, iż każdy bez wyjątku, kto nie jest przestępcą pospolitym, powinien mieć prawo do migracji gdzie chce, pracy gdzie chce, i mieszkania gdzie chce. Odstępstwa od tej zasady są pogwałceniem praw człowieka – również tych zapisanych w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, a są naruszeniem jeszcze gorszym niż cła i bariery handlowe. I nie jest tu potrzebny żaden dowód prześladowań, itd – po prostu, każdy wolny człowiek ma prawo do przebywania wszędzie gdzie zechce na świecie. Przetłumaczyłem również esej wydany przez ISIL, zachęcający do otwartości wobec imigrantów.

Stany Zjednoczone byłyby ostatnim krajem, po którym spodziewałbym się takiej ksenofobii, takiej krótkowzroczności i takiego okrucieństwa. Niezależnie od tego, co głoszą ich władze, dla małego Eliana po prostu zabrakło miejsca pod niebem „Ojczyzny Wolnych”. Widać tu więc fałsz całej amerykańskiej propagandy. Amerykanie zapomnieli o wartościach, które leżą u podstaw ich kraju. Zapomnieli o Deklaracji Niepodległości [3], która jest jednym z pierwszych dokumentów spisujących prawa ludzkie. To, co się teraz dzieje w związku z Elianem jest dla mnie jak zły sen – tak, jakby to były jakieś inne Stany, nie te, o których marzył każdy Polak.

Straciłem również wszelki szacunek i uznanie (jeśli je kiedykolwiek miałem) dla prez. Clintona. Jako głowa państwa mógłby wstawić się za Elianem, namawiać jego ojca do pozostania w USA. Czyż zresztą pozwolenie zabrania dziecka do tak niehumanitarnego kraju jak komunistyczna Kuba nie jest wystawieniem go na zagrożenie ? A w Nowym Testamencie jest napisane „Cokolwiek uczyniliście jednemu z najmniejszych braci moich… mnieście uczynili” – są to słowa Chrystusa.

Nie ma wątpliwości, że teraz Castro i jego siepacze zrobią z Eliana wzorowego komunistę, który będzie chwalił system, i (o ironio, słusznie) atakował USA. Minie kilka lat, podczas których będzie poddawany praniu mózgu, i Elian zacznie nazywać swoich krewnych z USA „mafią z miami”, kapitalizm „okrucieństwem”, itd. Nie jest wykluczone, że zostanie agentem kubańskiego wywiadu, który będzie działał na szkodę USA. Niezależnie jednak od tego – czy ryzyko wystawienia dziecko na pranie mózgu nie jest dostatecznym złem, aby sąd zakazał takiego narażania ? Dlaczego nie można dziecku np. pokazywać pornografii, dawać mu wódki ani zmuszać do praktyk parareligijnych, trzeba go bronić przed pospolitymi bandytami, trzeba dbać o jego edukację i rozwój psychiczny i fizyczny, a wolno narazić je na pobyt w kraju, w którym jego podstawom grozi niebezpieczeństwo – podczas, gdy za pozwalanie mu na szwędanie się po ulicy można stracić prawa do niego ?

Ciekaw jestem też, jak czuje się dziś Bill Clinton, czy ma dobre samopoczucie ? Może z jego Białego Domu wszelkie problemy innych ludzi wydają mu się błahe, tak jak dawniej w wielkim królom i cesarzom ? Było tak. Tyle że takie królestwa zwykle szybko padały …

Gorycz, ktora mnie tu napelnia jest porownywalna tylka z tą z powodu smierci Petera McWilliamsa, któremu odmówiono prawa do używania marihuany jako leku, i zamknięto go – mimo iż był ciężko chory – w więzieniu, bo tak w wielu stanach USA traktowani są ci, ktorzy biora jakiekolwiek narkotyki. Mam nadzieje, ze sprawa Eliana poruszy sumieniami ludzkimi tak, jak sprawa s.p. Petera (w 7 stanach zostalo zalegalizowane medyczne używanie marihuany, w tym na Hawajach – źródło: freedom news daily, www.free-market.net)

Ta sprawa odbije sie szerokim echem na calym swiecie – oby przyczynila sie do szybszego lub wolniejszego upadku sil zwiazanych z Clintonem i Demokratami, nie zasługującymi na swoje miano; oraz wszystkich sil dazacych do totalitaryzmu i ksenofobii. Oby przyczynila się do dobra następnych imigrantow – wszystkich ludzi uciekajacych do obcego kraju, aby – jak proklamuje Statua Wolnosci – „oddychac swobodnie”. [2]

I kiedy wreszcie Castro zostanie obalony – i przez kogo ?

Łączę się w Żałobie za Utraconą Wolnością
I Współczuję Elianowi w Cierpieniu
I Rodzinie Petera McWilliamsa
Krzysztof „Critto” Sobolewski

[1]

Artykul 13

(1) Kazdy czlowiek ma prawo swobodnego poruszania sie i wyboru miejsca zamieszkania w granicach kazdego Panstwa.

(2) Kazdy czlowiek ma prawo opuscic jakikolwiek kraj, wlaczajac w to swoj wlasny, i powrocic do swego kraju.

Artykul 14

(1) Kazdy czlowiek ma prawo ubiegac sie o azyl i korzystac z niego w innym kraju w razie przesladowania.

Artykul 15

(1) Kazdy czlowiek ma prawo do posiadania obywatelstwa.

(2) Nie wolno nikogo pozbawiac samowolnie obywatelstwa ani nikomu odmawiac prawa do zmiany obywatelstwa.

„Give me your tired, your poor, your huddled masses yearning to breathe free(…) I lift my lamp beside the golden door”

inskrypcja na Statui Wolnosci, wzywajaca do otwartosci Imigracji

Esej „Immigration- Open or Closed Door?” wydany przez ISIL znajduje się w wersji przetłumaczonej na polski pod adresem: sierp.tc.pl/wlodek/pamflety.htm (Włodek i Jacek, DZIĘKI ZA UMIESZCZENIE GO!!!)

PS.3 Bylo i takie wydarzenie w czasie II wojny – statek pelen Zydowskich uchodcow przybijajacy do portu w USA zostal z powrotem odeslany do III Rzeszy, gdzie tych ludzi czekala niechybna smierc w obozach koncentracyjnych… Ciekawe kiedy USA zostanie rozliczone z tego, tak jak np. zostala Szwajcaria.

Pisała o tym Mary Ruwart w jednej ze swoich „odpowiedzi” (‚Ask Dr Mary Ruwart’, Advocates for Self-Government, www.self-gov.org/ruwart/)

PS.4 Moje uwagi nt USA dotycza Panstwa USA, _NIE_ obywateli, czy najaktywniejszych na swiecie organizacji libertarianskich.

***

Tekst został wcześniej opublikowany na stronie autora http://liberter.webpark.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *