Państwo, prawo i instytucje

Patryk Bąkowski „Knockout w siedmiu punktach i jednym dodatkowym”

Zwykłem zabierając głos wyrażać się zwykle bardzo rozwlekle i szczegółowo. Dziś postanowiłem to trochę zmienić i w sposób zwięzły w punktach przedstawić pewne tezy które mam nadzieje będą wyjściem do dalszej dyskusji.
1. Anarchokapitalizm to filozofia a nie doktryna polityczna. Chodzi o to że doktryna jest pojęciem węższym od filozofii.
2. Minarchizm jest doktryną polityczną która czerpie z różnych filozofii przez co jest wewnętrznie sprzeczny.
3. Biorąc pod uwagę powyższe spór anarchokapitalizm vs. minarchizm jest zwyczajnie głupi. Anarchokapitalista będzie zawsze mówił o szerszej perspektywie, będzie dostrzegał pusty żołądek albo złamane serce podczas gdy minarchista będzie starał się być inżynierem dusz.
4. Główny zarzut do minarchizmu – zamordyzm a przynajmniej pozostawienie takowemu otwartych drzwi w dłuższym okresie – patrz historia USA.
5. Główny zarzut w stosunku do anarchokapitalizmu – słabość fizyczna a przez to utopijność. Kontrargument: anarchokapitalizm dostrzega szanse w tworzeniu się silnych społeczności. A silna społeczność jest jak włoska mafia. Nikt jej nie powstrzyma.
6. Anarchokapitalizm dopuszcza istnienie społeczności minarchistycznych – w odwrotną stronę to nie działa. Ergo podstawowe wolnościowe postulaty w minarchizmie są łamane.
7. Minarchizm musi zakładać że większość ludzi będzie wierzyła w państwo minarchistyczne – czyli że wszyscy będą myśleli w tych samych minarchistycznych kategoriach. Na tym polegają utopie.

No i na tym poprzestaniemy bo siedem to ładna liczba.

ps.
8. Minarchizm zakłada odgórną hierarchizacje (powstającą być może w sposób dobrowolny ale poprzez wytyczne inżynierów dusz a przynajmniej jakiś autorytetów) – anarchokapitalizm oddolną (powstającą w sposób dobrowolny na życzenie społeczności).