Krzysztof "Critto" Sobolewski

Krzysztof „Critto” Sobolewski: Ludzie, nie bójcie się libertarianizmu !

Ludzie, nie bójcie się libertarianizmu. Ten kierunek oznacza WOLNOŚĆ. Pochodzi od angielskiego słowa „Liberty”, którego znaczeniem jest właśnie WOLNOŚĆ. Każdy i każda z Was chce być osobą wolną, prawda ?

Biedni, nie bójcie się libertarianizmu. Dedykowana wam państwowa „opieka społeczna” nie jest jedyną możliwą. Miliony ludzi dobrej woli z całego świata pomagają osobom w Waszej sytuacji – dobrowolnie, wyrażając Wam współczucie, sympatię i miłosierdzie. W przymusowej państwowej opiece społecznej nie ma żadnego miłosierdzia, jej fundowanie jest wymuszane z bronią w ręku w postaci podatków. Utrudnienia zaś formalne w rozwoju drobnego biznesu pozostawiają Was poza pracą. Ileż to razy widziałem osoby biedne, ścigane za „nielegalną” sprzedaż kwiatów w tunelu dworcowym ! To, że ta sprzedaż kwiatów jest jedynym źródłem utrzymania – bądź co bądź uczciwym – dla nikogo nie miało znaczenia. Biedni, w dzisiejszych państwach, jeśli nie spełniacie formalności, dla władzy jesteście nikim.

Korporacje i ludzie biznesu, nie bójcie się libertarianizmu. To coś, na co powinniście z utęsknieniem czekać ! Libertarianizm to koniec waszych problemów z urzędami skarbowymi, z podatkami, oraz z ograniczeniami wolności natury formalnej – z koncesjami, licencjami, zezwoleniami itd. Libertarianizm to wstęp to prawdziwego biznesu, biznesu wolnorynkowego, nie ograniczanego przez samowolę urzędników i prawodawców. Libertarianizm to system, w którym decyduje przewaga merytoryczna, a nie zdolność lobbyingowa.

Policjanci i inni Stróże Prawa, nie bójcie się libertarianizmu. Po jego wprowadzeniu nie zostaniecie wyrzuceni „na zieloną trawkę”. Będziecie potrzebni !! Nawet, jeśli nie będzie państwowych sił policyjnych, to będą policje lokalne i prywatne, oraz agencje ochrony. Szybko znajdziecie pracę w zawodzie, który odpowiada Waszym kwalifikacjom i możliwościom, będziecie mieli też większe możliwości rozwoju zawodowego i podnoszenia swoich kwalifikacji. Firmy ochroniarskie i inne będą zabiegać o to, abyście wybrali właśnie ich. Nie stracicie pracy. Jesteście potrzebni, bo jesteście dobrzy w tym, co robicie. Bezpieczeństwo zawsze będzie potrzebne – nawet bardziej, niż teraz.

Sfero budżetowa, ludzie edukacji i medycyny ! Powstańcie z kolan i przestańcie przepraszać za to, że żyjecie !! W wolnym społeczeństwie, zapotrzebowanie na usługi medyczne i edukacyjne nadal będzie istnieć – i będziecie opłacani stosownie do swoich kwalifikacji, bez żadnych „uniformów płacowych”, bez zaniżania waszych pensji podpartego pokrętnymi tłumaczeniami urzędników. Ci z was, którzy prowadzą korepetycje albo prywatne praktyki, mają już jakiś przedsmak tego, co ich czeka w wolnym społeczeństwie. Będziecie jeszcze bardziej potrzebni niż teraz, i opłacani uczciwie przez odbiorców waszych usług.

Ludzie drobnego biznesu, nie bójcie się libertarianizmu ! To właśnie wam najbardziej potrzebny jest wolny rynek. to właśnie wam najbardziej szkodzi etatyzm i biurokracja, której nie możecie często podołać. W wolnym społeczeństwie wasze firmy będą kwitły, nieograniczane przez licencje i koncesje, przez podatki i przymusowe formy umów.

Libertarianizm, czyli wolność jest czymś, co można pokochać. Libertarianizm jest sprawiedliwością społeczną, jest dobrem wspólnym, jest szansą dla każdego. Libertarianizm to dobro, a dobra nie należy się bać.

W Imię Wolności !!

Wasz Krzysztof „Critto” Sobolewski

(c) Copyright by Krzysztof „Critto” Sobolewski

Przedruk, kopiowanie, rozpowszechnianie i dystrybucja dozwolone bez żadnych ograniczeń w dowolnym celu. Modyfikacje dozwolone pod warunkiem ich wyraźnego zaznaczenia w tekście i poinformowania o tym, kto modyfikował, lub napisanie, iż modyfikacja jest anonimowa. W żadnym wypadku podpis autora, tj. wyrazy: Krzysztof „Critto” Sobolewski nie mogą być usunięte ani zmienione.
***
Tekst był wcześniej opublikowany na stronie autora

12 comments

  1. Aregirs

    Ahhh, jaki pokrzepiający tekst ;D

    Tylko jedno mnie zadziwiło: „Libertarianizm jest sprawiedliwością społeczną” – cóż to znaczy?

  2. smootnyclown

    znaczy to ni mniej, ni więcej a tyle, że libertarianizm jest sprawiedliwy w tym sensie, że każdemu członkowi społeczeństwa oferuje to samo; bez wyróżnień, czy to dla klasy robotniczej, czy dla wielkiego biznesu. W myśli libertariańskiej każdy człowiek jest równy (w rozumieniu Jeffersonowskim:), przez co zapewnia społeczną sprawiedliwość. Chyba:P

  3. Kamil Sz.

    „znaczy to ni mniej, ni więcej a tyle, że libertarianizm jest sprawiedliwy w tym sensie, że każdemu członkowi społeczeństwa oferuje to samo;”

    Czyli co?

    „W myśli libertariańskiej każdy człowiek jest równy (w rozumieniu Jeffersonowskim:)”

    jak brzmi to rozumienie?

  4. smootnyclown

    „jak brzmi to rozumienie?”

    O tak:
    Uważamy następujące prawdy za oczywiste: że wszyscy ludzie stworzeni są równymi, że Stwórca obdarzył ich pewnymi nienaruszalnymi prawami, że w skład tych praw wchodzi życie, wolność i swoboda ubiegania się o szczęście

  5. Gigabyte

    „Korporacje i ludzie biznesu, nie bójcie się libertarianizmu”

    Problem polega właśnie na tym, że wiele korporacji nie mogłoby istnieć bez państwa.

  6. Czytelnik

    „Ludzie, nie bójcie się libertarianizmu !”

    Chyba powinno być anarchokapitalizmu , skoro autor chce prywatnej policji 🙂

    Ogólnie to ludzie boją się każdej rewolucyjnej doktryny , niezależnie od tego czy jest ona słuszna czy nie. No chyba że historia jest na takim zakręcie że radykalne idee są do przyjęcia ale to zdarza się niezmiernie rzadko.

  7. Kamil Sz.

    W takim razie ja odrzucam Jeffersonowskie rozumienie ‚rownosci’ i wkladam je do szuflady razem z komunizmem i innymi fanaberiami..

    NIE JESTEŚMY RÓWNI!

  8. smootnyclown

    Pewnie miałeś już na tej swojej filozofii retorykę. Możesz mi więc powiedzieć, jak nazywa się odpowiadanie pytaniem, na pytanie, i dlaczego nie powinno się tak robić?

  9. Czytelnik

    „Tylko jedno mnie zadziwiło: “Libertarianizm jest sprawiedliwością społeczną” – cóż to znaczy?”

    Nie rozumiem tego wzburzenia , przecież lewicowe hasła typu sprawiedliwości społecznej , równości itp. są tak ogólnikowe że można je wykorzystywać dla swojej korzyści – pobić wroga jego własną bronią , zamiast rozwodzić się nad nieistotnością tych fraz. Do zwykłego człowieka trafiają właśnie takie nośne hasła a nie rozbudowane argumentacje ( czego dowodem jest wynik kampanii wyborczej w USA ).

    Abstrahując od tych lingwistycznych dyskusji to wydaje mi się że libertarianizm w praktyce samoistnie urzeczywistnił by wiele lewicowych haseł. I szkoda ze wielu wolnsciowców traci czas i energię na dreptanie w okolicach prawej sceny politycznej zamiast spróbować zbudować coś na jakże teraz pustej lewej stronie 🙂

  10. I.

    Pozwolę sobie dodać – na podstawie własnych oraz osób mi bliskich doświadczeń – że ‚opieka społeczna’ jest tak naprawdę i tak tylko pustym słowem. Bliska mi osoba straciła pracę po 35 przepracowanych latach, otrzymując zasiłek na… 3 miesiące. Jaka jest szansa na znalezienie pracy w Polsce przez osobę, która przekroczyła 50 r. ż., wiedzą wszystkie osoby po 50 roku życia, które tej pracy szukały, dysponując li tylko bogatym doświadczeniem, nie zaś znajomościami/krewnymi. W tej chwili tę bliską mi osobę utrzymuję ja i nie pojmuję, dlaczego z moich własnych, uczciwie zarobionych pieniędzy odciągana jest tak duża kwota na… no właśnie, na co? Na zasiłki dla bezrobotnych? A gdzie one są? Bezpłatne leczenie? Śmieszne – z terminami ‚najbliższe wolne miejsce za 2-3 miesiące’? Podczas gdy – gdyby tylu pieniędzy co miesiąc mi nie zabierano – jakiż problem byłby z udaniem się _natychmiast_, bez czekania do specjalisty prywatnego? (Często o wyższych kwalifikacjach, gdyż są weryfikowane na bieżąco zasadami rynkowymi – ‚dobrze leczysz, masz pacjentów; źle – nie masz’).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *