Category Archives: Joseph Sobran

Joseph Sobran

Joseph Sobran “Nieliczni i większość”

Published by:

Angielski filozof, David Hume powiedział kiedyś: „Dla patrzących na otaczającą rzeczywistość okiem filozofa nie ma nic bardziej zaskakującego niż łatwość, z jaką wybrana mniejszość rządzi całą resztą społeczeństwa.”Aby dobrze zilustrować powyższą myśl, wystarczy spojrzeć na to, jak stosunkowo nieliczna grupa homoseksualistów w Stanach Zjednoczonych wzięła górę nad tak poważną organizacją, jak Amerykańscy Skauci. Skauci co prawda odnieśli w 1999 roku zwycięstwo, kiedy Sąd Najwyższy orzekł, że nie muszą przyjmować w swe szeregi członków o orientacji homoseksualnej. Przegrali jednak walkę na innych polach, ponieważ okręgi szkolne od Massachusets po San Diego odmówiły im dostępu do szkolnych budynków: za dyskryminowanie osób o odmiennej orientacji seksualnej.
Continue reading

Joseph Sobran

Joseph Sobran “Nieznany wróg. Dlaczego ktokolwiek miałby chęć uczynić nam krzywdę?”

Published by:

To było do przewidzenia.

Od lat piszę, że rząd USA robi sobie więcej nieprzyjaciół, niż ich Amerykanie naprawdę potrzebują, na całym świecie, i że pewnego dnia ktoś z nich przygotuje dla nas przykrą niespodziankę.

I prawie że zdarzyło się to kilka lat temu, kiedy islamscy radykałowie usiłowali wysadzić w powietrze Światowe Centrum Handlowe. Ale oczywiście, zrobili z tego fuszerkę, i zostali schwytani.

Niestety tym razem ktoś dokonał czegoś, co musiało być niezwykle przebiegłym spiskiem, kryminalnym wyczynem, który zapamiętamy na długo. Zdobyto się na tajny plan wymagający porwania czterech samolotów dokładnie w tym samym czasie. Ci, którzy dokonali tych skoordynowanych wyczynów — omijając wszelkie zabezpieczenia — byli również zdecydowani zginąć waląc taranem w swoje cele.

Continue reading

Joseph Sobran

Joseph Sobran: Walcząc za naszego “wypróbowanego przyjaciela”

Published by:

Wnioskując ze słynnego przemówienia Prezydenta Busha “O stanie Unii”, to, co zaczęło się jako Wojna z Terroryzmem będzie teraz rozszerzone na Wojnę Aby Zgnieść Wrogów Izraela“. Bush nazwał trzy państwa “diabelską osią”: Irak, Iran i Północną Koreę. Są one również zwane “łajdackimi narodami” (rogue nations) za ich krytykę globalnej hegemonii amerykańskiej, oraz ich wrogość wobec Izraela.

Kącik Modlitw” Izraela w prasie amerykańskiej – pod przewodnictwem Charlesa Krauthammera, Williama Safire, Williama Kristola, oraz edytorialu w Wall Street Jurnal – już od 11 września nawołuje do wojny z wrogami Izraela (nie tylko z Afganistanem, który leży od Izraela daleko). Przez krótki czas wyglądało, że Bush jakby sprzeciwiał się nawoływaniom do niebezpiecznej, rozszerzonej wojny, przeciw której były również zaprzyjaźnione rządy europejskie; teraz jednak jest “po linii” z Izraelem przeciwko Europie.
Continue reading

Joseph Sobran

Joseph Sobran: Co to jest “Obrona”? czyli Atomówki i inne niewypały

Published by:

Po raz pierwszy, jak sięgamy pamięcią, Amerykanie zmuszeni są myśleć o obronie. Większość z nas (doliczam do tego siebie, aż do niedawna) była przekonana, że nasz rząd nas bronił. Utożsamialiśmy oszałamiające wydatki na wojsko – utrzymanie doskonale uzbrojonych żołnierzy, marynarzy i pilotów na całym świecie – z obroną. I byliśmy przekonani, że to oznacza bezpieczeństwo.
Nie znaczyło. Teraz już wiemy lepiej. Wszystkie te militarne wydatki produkowały nam nieprzyjaciół na całym świecie. W rezultacie, musimy się strzec ludzi, którzy nie byli dla nas zagrożeniem jeszcze kilka lat temu – okrutnych, przebiegłych ludzi, którzy wynaleźli sposoby ominięcia naszych tradycyjnych sił militarnych
Continue reading

Joseph Sobran

Joseph Sobran “Niech żyje Szwajcaria!”

Published by:

Kiedykolwiek ktoś chełpi się, że Ameryka jest “najwspanialszym krajem na Ziemi”, chce mi się zapytać, “Czy byłeś kiedy w Szwajcarii?”
A więc, ja byłem. Spędziłem tam cały tydzień. Bardzo nieciekawie. Nie ma wojny, nie ma międzynarodowych kryzysów, nie ma przestępstw, nic z tych rzeczy, które dają życiu jego smaczek czerwonokrwistym ludziom jak my. Nikt nawet nie wiedział, kto był prezydentem tego kraju. Szwajcarzy nigdy nie mieli nawet wielkiego prezydenta. Ich narodowym bohaterem jest wciąż ten sam gość z kuszą. Ich narodowym sposobem spędzania czasu jest jodłowanie.
Continue reading

Joseph Sobran

Joseph Sobran “Nowi fundamentaliści religijni”

Published by:

Oto nowa religia rozpala się wśród waszyngtońskich elyt. Nigdy jeszcze stolica narodu nie widziała tak pobożnej gorliwości – przynajmniej od czasu, kiedy słyszeliśmy gardłowy chór śpiewający “Hymn Wojenny Republiki”.

Czcicieli nowej sekty widać na ich modlitewnych dywanikach, pięć razy dziennie, w błagalnej pozie plackiem na ziemi, z głową skierowaną w kierunku Tel Avivu. A może Jerozolimy? Nieważne, gdziekolwiek Izrael powie, że jest ich stolica, tam skierują swoje modlitewne pienia.

Continue reading

Joseph Sobran

Joseph Sobran „Jak głosować za wolnością”

Published by:

Wyścig zbliża się do końca, ciągnę się w ogonie sondaży i zdrowy rozsądek podpowiada, że już czas pójść na całość, żeby zmobilizować moją bazę wyborczą w kampanii na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Zamiast tego przyjmuję nową strategię, która nie może zawieść.

Wycofuję się z wyścigu.

Dziękuję moim zwolennikom za wsparcie i zachętę – nie zamierzam podejmować prób przerzucania ich poparcia na innego kandydata. Proszę ich o to, aby w ogóle nie głosowali. Chcę zdemobilizować moją bazę wyborczą.

Continue reading

Joseph Sobran

Joseph Sobran „Oporny anarchista”

Published by:

Moja niedawna konwersja na anarchizm filozoficzny zaniepokoiła niektórych moich konserwatywnych i wyznających chrześcijaństwo przyjaciół. Tak właściwie zadziwia ona również mnie – bo stoi w sprzeczności z moimi własnymi skłonnościami. Jako dziecko nabyłem głębokiego szacunku dla autorytetu i przerażała mnie myśl o chaosie. Te dwie postawy splotły się wskutek niepewności mojego istnienia po tym, jak moi rodzice rozwiedli się, a ja tułałem się od domu do domu przez kilka lat, często mieszkając u obcych ludzi. Tęskniłem za stabilnym autorytetem.

Szkoła państwowa wpoiła mi ten rodzaj patriotyzmu, do którego zachęcano w tamtym czasie wszystkie dzieci. Dorastałem, czując, że jeżeli było jedno, czemu mogłem ufać i na czym mogłem polegać, był to mój rząd. Wiedziałem o nim tyle, że jest silny i dobrotliwy. Myśl, że jacyś ludzie – komuniści, na przykład – mogliby chcieć obalić rząd, napełniała mnie przerażeniem.

Continue reading