Ostatnie dyskusje:
  • Kel Thuz: Koncepcje organizacji resortów siłowych w państwie minimum
        (Komentarzy: 100)   Ostatni: LBM w dniu 03/12/2010 11:06
  • Konrad Piwowarski: Libertariańska krytyka klasycznego liberalizmu
        (Komentarzy: 5)   Ostatni: LBM w dniu 03/11/2010 13:37
  • Łukasz Kowalski: Związek zawodowy samozatrudnionych właścicieli
        (Komentarzy: 14)   Ostatni: LBM w dniu 03/11/2010 02:46
  • więcej...

    Henry Hazlitt: Bastiat Wielki

    Frédéric Bastiat urodził się 29 czerwca 1801 r. w Bayonne we Francji. Jego ojciec był kupcem – hurtownikiem. Przyszły dziennikarz został osierocony w wieku dziewięciu lat, a jego wychowaniem zajął się dziadek wraz z ciotką.

    Wygląda na to, że Frédéric odebrał dobre, choć nie wyjątkowe jak na tamte czasy, wykształcenie, obejmujące języki, muzykę i literaturę. Główną lekturą dziewiętnastoletniego studenta ekonomii politycznej były dzieła Adama Smitha oraz Jean-Baptiste Say’a.

    Przeczytaj całość »

    Zbigniew Jankowski: Bilderberg – prywatna globalizacja kłamstwa

    W maju 2009 r. z charakterystycznym orwellowskim obiektywizmem i zdumiewającym spokojem magazyn „Wprost” poinformował swoich czytelników, że „jak co roku, grupa około 130 polityków, bankierów i arystokratów z całego świata spotka się, (…) by wspólnie zastanowić się nad przyszłością świata.” Jednak „konferencja Grupy Bilderberg zapewne nie zostanie opisana na większą skalę w mediach”, wyjaśnił lojalnie autor artykułu. Jak wszyscy dobrze wiemy, opinia publiczna, którą magazyn „Wprost” kształtuje, nie powinna się przecież tą przyszłością za bardzo interesować. Mamy zaakceptować po prostu to, że „losy świata nie leżą w naszych rękach”, jak śpiewała kiedyś ostro Ostrowska.[1]
    Przeczytaj całość »

    Jakub Woziński: Ludzkie ciało we władaniu Lewiatana

    Istnienie Ministerstwa Zdrowia skutkuje w społeczeństwie niezliczoną ilością niepotrzebnych zgonów. Ustalając cenę 0 zł na ludzkie organy i tkanki państwo ponosi winę za śmierć wielu ludzi. Czy w kierownictwie polskiego Lewiatana znajdzie się w końcu ktoś, kto wprowadzi w tej dziedzinie coś na wzór NEP-u?

    Najbardziej rozpowszechnionym sposobem na handel częściami ludzkiego ciała jest krwiodawstwo. Jego charakter i małe wymagania wobec dawcy sprawiają, że zyskało ono w społeczeństwie powszechną akceptację. Jednakże w Polsce handel ten został zupełnie stłumiony przez państwo, które ustaliło, że ceną za oddanie krwi jest kilka tabliczek czekolady i dzień wolny od pracy. Wielokrotni dawcy mogą uzyskać także medal i priorytet w obsługiwaniu ich w publicznej służbie zdrowia. Jednakże takie wynagrodzenie nigdy nie zapewnia odpowiednich rezerw w bankach krwi. Ofiary wypadków zabierane do państwowych szpitali często płacą powikłaniami, a nawet życiem, za brak zapasów odpowiedniej dla nich krwi.
    Przeczytaj całość »

    Filip Paszko: Kilka pytań do anarchistów nielibertariańskich

    Tytułem wstępu powiem, że sam raczej określam siebie mianem anarchisty, niż libertarianina. Nie oznacza to bynajmniej, że mój libertarianizm poszedł w odstawkę. Uważam się w pełnej mierze za libertarianina i nie wiem, czemu miałbym rezygnować z tego określenia. A już na pewno nie jest dla mnie powodem to, że kilku oszołomów również się tak określa. Jest to już prędzej powód, by intensywnie walczyć o ten termin i, jakkolwiek to nie brzmi, etykietkę. Dlaczego więc określam siebie, jako anarchistę? Prawdę mówiąc, i może popełniam tutaj jakąś herezję, ale co mi tam, uważam, że libertarianizm jest jedną z form anarchizmu. Tak samo, jak anarchoindywidualizm, czy anarchokolektywizm, czy inna anachoizmy. Nie zamierzam się tłumaczyć z takiej tezy, nie zamierzam też nikogo przekonywać do jej przyjęcia. Jest to teza, którą ja uznaję za słuszną i stąd określam się tak, a nie inaczej.
    Przeczytaj całość »

    Zbigniew Jankowski: Przemysł albo życie – dylemat człowieka Zachodu

    Zgodnie z opublikowanymi w 2008 r. badaniami gatunki biologiczne na całym świecie wyginą szybciej niż wcześniej sądzono, w tempie nie znanym od czasu wymarcia dinozaurów. Przedstawiony indeks Living Planet ujawnia, że z powodu destrukcyjnej działalności człowieka bogactwo i różnorodność życia biologicznego na Ziemi uległy redukcji o 30%, czyli prawie o jedną trzecią w czasie ostatnich 35 lat.

    W raporcie Londyńskiego Towarzystwa Zoologicznego, przygotowanym we współpracy z Global Footprint Network, Jonathan Loh oświadczył, że tak drastyczne wyginięcie gatunków biologicznych planety „jest absolutnie bezprecedensowe w całej historii ludzkości”. „Aby doświadczyć zagłady tak gwałtownej jak obecna, trzeba by cofnąć się do okresu wymarcia dinozaurów (…) Przyglądając się okresowi jednego ludzkiego życia, proces może wyglądać stosunkowo łagodnie ale biorąc pod uwagę historię świata, jest to zjawisko niezwykle burzliwe”.
    Przeczytaj całość »

    Krzysztof “Critto” Sobolewski: Libertarianizm a prawa dzieci

    Prawa dzieci — to, kto jest uznawany za dziecko i JAKIE przysługują mu/jej prawa, jest wśród libertarian sprawą SPORNĄ, podobnie jak np. aborcja czy kara śmierci. Jestem przeciwnikiem aborcji i kary śmierci, a w przypadku praw dzieci reprezentuję nurt “konserwatywny”.

    Wolność nieodłącznie wiąże się z odpowiedzialnością za swoje czyny. Ten, kto NIE JEST W STANIE odpowiadać za to, co czyni, NIE MA wolności i, również dla własnego dobra, w jakiś sposób powinien być ubezwłasnowolniony (jeśli jego zachowanie komuś realnie zagraża).

    Odpowiedzialność istnieje przede wszystkim dzięki temu, iż można do niej kogoś POCIĄGNĄĆ. A czy można pociągnąć do odpowiedzialności kogoś, kto NIE JEST W STANIE ODPOWIADAĆ ?? Czy można, na przykład, wymagać od głuchoniemego, aby usłyszał gwizd pociągu przechodząc przez tory ?? Albo od niewidomego, aby ujrzał roboty drogowe z głębokimi wykopami ?? Albo od kogoś pozbawionego zmysłu węchu, aby wyczuł ulatniający się gaz ???
    Przeczytaj całość »

    Immanuel Wallerstein: Czy kapitalizm przetrwa 500 lat?

    Co, Pana zdaniem, zagraża ludzkości?

    Immanuel Wallerstein: W pewnym sensie ludzkość zawsze znajduje się w stanie zagrożenia. Co jej zagraża? Według mnie żyjemy w dwudziesto- czy może pięćdziesięcioletnim okresie przejścia z systemu kapitalistycznej gospodarki-świata do jakiegoś nowego, którego charakter trudno przewidzieć. Czy ten okres jest niebezpieczny? Jest chaotyczny, pełen przemocy, charakteryzuje się ogromnymi i nieprzewidywalnymi fluktuacjami. Czy jednak istnieje jakieś konkretne źródło zagrożenia? Owszem, moim zdaniem są to ci, którzy mogą użyć broni atomowej. Stany Zjednoczone albo jakiś inny kraj. Ale konsekwencje tego kroku są zupełnie nieprzewidywalne. Nie twierdzę, że jest to bardzo prawdopodobne, ale całkiem możliwe. Czy żyjemy więc w niebezpiecznym okresie? Tak, i to zarówno na poziomie światowym, jak i indywidualnym. Np. miasta na całym świecie są o wiele bardziej niebezpieczne niż 50 lat temu. A kto konkretnie nam najbardziej zagraża? Jest taka popularna amerykańska kreskówka Pogo; w jednym z najbardziej znanych odcinków Pogo – główny bohater – mówi: „Spotkałem wroga i to my nim jesteśmy”.
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: wywiady.
    Tagi:.
    16 komentarzy »

    Ron Paul: Pieniądz porządny to pieniądz złoty

    Na niwie ekonomii, najdonioślejszymi wydarzeniami dwudziestego wieku z pewnością były: odejście od parytetu złota oraz utworzenie potężnego banku centralnego. W ten sposób, pomimo przestróg Ojców Założycieli, którzy jak mogli ostrzegali przed zalewem papierowego pieniądza, Stany Zjednoczone popadły w głęboki kryzys, pociągając za sobą wiele krajów świata. Ustanowienie w roku 1913 banku centralnego – Systemu Rezerwy Federalnej (FED) – w połączeniu z odrzuceniem oparcia waluty na złocie spowodowały, że wzrost światowego zadłużenia osiągnął stan, o jakim nie słyszano na przestrzeni całej historii ludzkiej cywilizacji.
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Ron Paul.
    18 komentarzy »

    Ernesto: Jak piraci wstrząsnęli europejską polityką

    Z 7.1 procenta głosów Szwedzka Partia Piratów zszokowała swoich krytyków zdobywając fotel w Europarlamencie. Piraci otrzymali więcej głosów od ludzi przed trzydziestką niż jakakolwiek inna partia we wczorajszych wyborach do Europarlamentu. Zostało to uczczone kuflami rumu i mnóstwem pirackich szant.

    Późnym niedzielnym wieczorem szwedzki premier Fryderyk Reinfeldt pogratulował Partii Piratów bezprecedensowego zwycięstwa w wyborach do Europarlamentu.
    Przeczytaj całość »

    Rafał Lorent: Społeczna definicja i rozumienie słów “wolność”, “przymus” i “anarchia”

    1.0 Wstęp
    W niniejszej pracy zajmę się rozdźwiękiem między istniejącymi naukowymi definicjami terminów “wolność”, “przymus” i “anarchia” zawartymi w bogatej literaturze poświęconej myśli liberalnej, a społecznymi definicjami tych pojęć. Postanowiłem wybrać koncepcje liberalne jako punkt wyjścia, ponieważ (1) to właśnie wolność (a przez to i przymus) jest kluczowym i najczęściej rozważanym zagadnieniem w tym nurcie, a ponadto (2) w demokracjach na wzór zachodni jej definicje wywodzą się właśnie z ogólnie rozumianego liberalizmu. Natomiast wybór tych konkretnych terminów był podyktowany wielkim ich znaczeniem dla każdego człowieka i dla nauk społecznych. Bez wolności człowiek nie mógłby wchodzić w interakcje czy nawet komunikować się z innymi ludżmi, tworzyć grup i działać w ich zakresie; bez wolności mówienie o człowieku jako o istocie społecznej straciłoby sens. Dlatego też z perspektywy socjologicznej wolność na każdej płaszczyźnie – osobista, słowa, ekonomiczna, polityczna, zrzeszania się etc. – umożliwia powstawanie relacji, struktur i powiązań które socjologia bada. Przeciwieństwo wolności – niewola – jest zaś nierozerwalnie związane z przymusem (w dowolnej postaci), który jest esencją pojęć tak istotnych dla socjologii i nauk politycznych jak władza czy państwo. Należy przy tym zwrócić uwagę na to, że zakres i rozumienie wolności oraz przymusu są kwestiami o osobistym i życiowym wręcz znaczeniu, dotykają bowiem każdego bezpośrednio i w sposób ciągły.
    Przeczytaj całość »

    John Acton: Teoria Narodowości

    Ilekroć wielka kultura intelektualna połączona była z dolegliwościami, które są nieodłączne od rozległych zmian w położeniu ludności, ludzie obdarzeni spekulatywnym geniuszem lub wyobraźnią szukali lekarstwa na zło, którego w istocie nie mogli usunąć – lub choćby pociechy w kontemplacji wyimaginowanego, idealnego społeczeństwa.

    Poezja zawsze hołdowała przekonaniu, że w jakimś odległym miejscu lub czasie, za Zachodnich Wyspach lub w rejonie Arkadii, niewinna i zadowolona społeczność, wolna od korupcji i ograniczenie świata cywilizowanego, zrealizowała legendy złotego wieku. Funkcja poetów jest prawie niezmiennie ta sama i niewielkie są różnice w ich ujmowaniu owego idealnego świata; lecz, gdy filozofowie usiłują ostrzec lub zreformować ludzkość, stwarzając wyimaginowano państwo, ich motywy są bardziej sprecyzowane i doraźne, a ich społeczność jest zarówno satyrą jak modelem. Platon i Plotyn, More i Campanella zbudowali swoje zmyślone społeczeństwa z materiałów pominiętych przy tworzeniu rzeczywistych społeczności, których wady były dla nich źródłem inspiracji. Republika, Utopia i Miasto Słońca były protestem przeciw stanowi rzeczy, których autorzy nauczyli się potępiać dzięki doświadczeniu, a przed jego wadami szukali schronienia na przeciwnych krańcach. Przeczytaj całość »

    Mike Gogulski: Wyrzekam się przywileju i fałszywej solidarności: 595-12-5274

    Jakiś tydzień temu zrobiłem skany mojej legitymacji ubezpieczeniowej [US Social Security card] i opublikowałem je w internecie, zapraszając czytelników do „ukradzenia” numeru tego ubezpieczenia – tak jakby numery można było w ogóle naprawdę posiadać.

    W tamtym wpisie brakowało właściwie wyjaśnienia, dlaczego to robię. Niektórzy widzieli w tym akt czystej anarchii, inni dopatrywali się czystego szaleństwa, a nawet oskarżono mnie o „pomoc w dokonywaniu przestępstw” „nielegalnym” „imigrantom”, którzy mogą posłużyć się numerem tego ubezpieczenia w Stanach Zjednoczonych.
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Mike Gogulski.
    Tagi:.
    1 komentarz »

    Robert Gwiazdowski: Laffer w praktyce

    Niektórzy krytycy Laffera powiadają, że sama teoria nie dostarcza definitywnych odpowiedzi, i że trzeba sprawdzić jak działa ona w praktyce.

    Wielka Brytania doświadczyła efektu przedstawionego przez Laffera już w XIX wieku, gdy politykę finansową wdrażali William Huskisson, Robert Peel i William Gladstone. Zmniejszali oni podatki, co stymulowało rozwój gospodarczy zwiększający podstawę opodatkowania, co w praktyce przyczyniało się do zwiększenia wpływów budżetowych. „Tak jest zawsze” – komentował to zjawisko już w roku 1888 Sydney Buxton – „wzrost wydatków i niedostatek wpływów zawsze idą w parze. Konieczność utrzymywania wysokich podatków dla zapewnienia wysokich wydatków ogranicza wpływy i hamuje ich wzrost – błędne koło, które może być przerwane tylko przez oszczędność w wydatkach.
    Przeczytaj całość »

    Jakub Bożydar Wiśniewsk: Imperatyw kontroli

    Centralną zagadką etatyzmu, a tym samym najpoważniejszym intelektualnym wyzwaniem, jakie stoi przed każdym przyjacielem wolności, jest kwestia streszczająca się w pytaniu: dlaczego etatyzm bezspornie zawładnął światem, skoro jest to stanowisko zarówno niemoralne, oparte na niemożliwej do uzasadnienia przemocy, jak i ekonomicznie niewydajne?

    Na to pytanie istnieje wiele odpowiedzi pomysłowych, ale nieadekwatnych. Odnosząc się do kilku z nich, w tekście niniejszym chciałbym naszkicować pewną nową perspektywę, która, być może, pozwoli rzucić choć mdłe światło na kilka odnośnych, a dotychczas niewyjaśnionych zagadnień.
    Przeczytaj całość »

    Robert Gwiazdowski: Laffer Curve

    W związku z ogłoszonymi dziś przeciekami na temat planów rządu zwiększania wpływów budżetowych poprzez podwyższania podatków, aż się prosi o kilka słów na temat tak zwanej Krzywej Laffera. Co prawda nasze wielki ekonomista Marek Belka uznał teorię Laffera za „kuriozalny epizod z pogranicza myśli ekonomicznej i polityki”, ale tak się śmiesznie złożyło, że jej podstawowe założenie sprawdziło się wielokrotnie w praktyce – w tym, także w praktyce funkcjonowania rządu kierowanego przez Pana Premiera Marka Belkę.
    Przeczytaj całość »