Liberalis » Blog Archives

Author Archives: kapron

Mikołaj Barczentewicz

Mikołaj Barczentewicz: Trzeba było się ubezpieczyć!

Published by:

Piotr Gabryel w “Rzeczypospolitej” przypomina (nie)sławne słowa Włodzimierza Cimoszewicza z 1997 r. wypowiedziane w czasie tzw. “powodzi stulecia”, który zapytany o państwowe odszkodowania dla powodzian odpowiedział “Trzeba było się ubezpieczyć”. I chociaż sam Cimoszewicz podobno żałuje tej wypowiedzi, która – w jego relacji – była oczywiście wyrwana z kontekstu, ja z kolei – razem z Gabryelem – żałuję, że nie stała się ona credo polskich władz w podobnych wypadkach.

Nie trzeba być noblistą w dziedzinie ekonomii, żeby zrozumieć prostą zależność, że jeśli coś jest subsydiowane to (ceteris paribus oczywiście) będzie tego więcej. W przypadku “odszkodowań dla powodzian” państwo dotuje tych, którzy wbrew elementarnemu rozsądkowi się nie ubezpieczyli. Słusznie zauważa Gabryel, że na frajera wychodzi w takiej sytuacji ten, kto się ubezpieczył.
Continue reading

Judyta Nylec

Judyta Nylec: Niestereotypowo o stereotypach

Published by:

„Baśka miała fajny biust” śpiewał przez długi czas Robert Gawliński. Wybitny muzyk miał jak widać chwile słabości, upadku intelektualnego i twórczej niemocy. No cóż, każdemu się zdarza. I to zdarza się często…
Mowa będzie o stereotypach, uprzedzeniach, schematach, idiosynkrazji, abominacji. Jak zwał tak zwał, ale na pewno ich stężenie w ludzkich organizmach jest zbyt duże. Stereotypy są wszędzie. Sam termin „stereotyp” został wprowadzony w 1922 roku przez amerykańskiego pisarza Waltera Lippmanna. Wówczas nie miał wydźwięku negatywnego. Uznawało się go jako pewne struktury poznawcze rzeczywistości społecznej. Zwykle uproszczone, odporne na zmiany i wytworzone w wyniku przekazu społecznego a nie w wyniku osobistych doświadczeń. Z czasem stał się pierwszym krokiem na prostej drodze do uprzedzeń.
Continue reading

John Derbyshire

John Derbyshire: Wolność

Published by:

Czy jej chcemy?

Właśnie skończyłem czytać Samobójstwo Marlboro Mana Freda Reeda, który z kolei czerpał inspirację z pełnej tęsknoty za minionymi czasami książki G. Gordona Liddy’ego Gdy byłem dzieckiem, to był wolny kraj [When I Was a Kid, This Was a Free Country]. (A więc ten artykuł to konserwatywny komentarz zainspirowany konserwatywnym komentarzem do książki napisanej przez konserwatywnego komentatora. Dajcie mi trochę luzu, niedługo Boże Narodzenie.) Niewypowiedziany* Fred** podziela tęsknotę Liddy’ego za dawną amerykańską niezależnością i samowystarczalnością, ale dowodzi, że rozkład i ostateczna utrata tego sposobu życia były nieuniknione. Mam nadzieję, że Fred się nie obrazi, jeśli zacytuję ostatni akapit jego tekstu w całości. Fred posługuje się słowami w sposób, który podziwiam, choć nie łudzę się, że zdołam mu dorównać. Oto jego słowa:
Continue reading

Michał Wolski

Michał Wolski: Libertariański dysonans poznawczy.

Published by:

Manifestacja, którą przyjąłem z dużą satysfakcją spowodowała jednak dysonans poznawczy. Libertariańskie przekonania i symbole narodowe. Ucisk systemu i hołd dla prezydenta. Wszystko to niby się kłóci, powoduje zamęt. Zadaję sobie pytanie, kim naprawdę jestem.

idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów

Bądź wierny Idź

Zbigniew Herbert „Przesłanie pana Cogito”
Continue reading

Jakub Bożydar Wiśniewski

Jakub Bożydar Wiśniewski: Jaka piękna katastrofa.

Published by:

Gdyby nie to, że przewidzenie trwającej obecnie recesji i określenie kierunku jej rozwoju nie wymagało zdolności wieszczych, ostatnie wydarzenia w Grecji można by uznać za spełnienie się kolejnego kasandrycznego proroctwa ekonomistów Szkoły Austriackiej. Mieszanka bankowości centralnej, odgórnie narzuconego pieniądza fiducjarnego i keynesistowskiej recepty na pobudzanie rozwoju gospodarczego poprzez deficytowe wydatki ponownie okazała się wybuchową.
Continue reading

Robert LeFevre

Robert LeFevre: Narodziny człowieka

Published by:

To czas dla potomków pierwszych Amerykańskich patriotów, którzy walczyli i umierali za tę słabo zdefiniowaną, ale wspaniałą ideę, wolność, aby ich głosy były usłyszane jeszcze raz. To czas dla tych nowo przybyłych Amerykanów, czujących okrucieństwa i tyranię Europy i Azji, aby przemawiać na korzyć wolności, którą przyjechali tu znaleźć.

Świat dookoła ugina się pod ciężarem nadmiernej biurokracji stworzonej przez ideologów socjalistycznych.

Rząd Amerykański nie jest więcej wart, w swoim obecnym formowaniu i polityce, aby wznieść baner wolności, niż straszliwa grupa właścicieli politycznych niewolników stacjonująca na Kremlu
Continue reading

Robert Gwiazdowski

Robert Gwiazdowski: Pawlak na emeryturze

Published by:

Miło jednak być prorokiem we własnym kraju… Pan Wicepremier Waldemar Pawlak „kupił” pomysł ograniczenia składek na ZUS i przejścia na „kanadyjski” system minimalnej gwarantowanej emerytury państwowej.

Pan Premier Pawlak chce, żeby wszyscy płacili jednakową, niewielką składkę (120 zł). W zamian na starość każdy dostałby emeryturę wystarczającą na przeżycie bez pomocy opieki społecznej (w wysokości ok. 1200 zł). Jeżeli ktoś chciałby na starość żyć na wyższym poziomie, sam musiałby odkładać pieniądze w banku czy w funduszach. Proponuje w tej sprawie referendum!
Continue reading

Tibor R. Machan

Tibor Machan: Rząd vs. Państwo

Published by:

Pojęcia związane z ,,rządem”, takie jak ,,demokracja”, ,,prawo”, ,,sprawiedliwość”, ,,wolność” i ,,miłość”, aby zacytować tylko kilka z nich, są tym co W.B. Gallie nazywa ,,istotnie kwestionowalne” (patrz jego ,,ssentially Contested Concepts” Proceedings of the Aristotelian Society, Vol. 56 [1955-56]). Charakterystykę tę słyszałem od Alasdaira McIntyre’a w latach siedemdziesiątych w Towarzystwie Filozoficznym Stanu Nowy Jork, Creighton Club, pomimo tego, że nie odnosiła się ona do ,,rządu”, ale do masy innych pojęć będących ciągle przedmiotem debat.

Oczywiście z punktu widzenia pewnych filozoficznych pozycji, pojęcia te są dosyć ściśle zdefiniowane, więc na przykład w klasycznym liberalizmie ,,wolność” jest zazwyczaj określana jako ,,brak siły przymusu” lub ,,nie bycie podmiotem zainicjowanej przemocy”, podczas gdy marksizm definiuje ją jako ,,brak konieczności’’.
Continue reading

Jaś Skoczowski wywiady

Konsekwentnym pacyfistą nie jestem, wywiad z Jasiem Skoczowskim.

Published by:

Maciej Dudek: W swoich polemikach na Forum Libertarian używasz pojęcia “ład propertariański”. Jak należy rozumieć ten termin?

Jaś Skoczowski: Ładem propertariańskim nazywam taki porządek polityczny (czyli taką dystrybucję władzy), zgodnie z którą przemocy/przymusu mogą używać tylko właściciele którzy swoją własność nabyli słusznie. Przy czym dotyczy to własności innej niż własność samego ciała właściciela. To nie mój termin, wymyślił go L. Neil Smith. Według Wikipedii. Jeszcze dodam – tego przymusu używać można tylko w celu zachowania własności, albo wymierzenia sprawiedliwości za jej naruszenie, albo wymuszenia rekompensaty. Poprzednie zdanie nie jest alternatywą wykluczającą, więc ktoś może uznawać za słuszne używanie przymusu tylko w jednym z wymienionych przypadków, dwóch lub we wszystkich. I zaczynam się zastanawiać, czy to jest dobra charakterystyka, bo wynika z niej, że Lefevre nie był propertarianinem.
Continue reading

Paweł Sikora

Paweł Sikora: Wolność i własność jako aspekty podmiotowości człowieka w libertarianizmie

Published by:

1.Wprowadzenie.
Pojęcia wolności i własności należą do wspólnego obszaru zagadnień z pogranicza antropologii filozoficznej, filozofii społecznej, etyki, aksjologii, prawa i ekonomii. Mogłoby się wydawać, iż ekonomia i filozofia społeczna, czy nawet etyka są dziedzinami, których zakresy obowiązywania są dość daleko usytuowane od siebie. Z punktu widzenia filozofii ekonomia wydaje się być nauką wolną od wartościowania, a już na pewno jest nauką, która nie odnosi się do kwestii wolności, jako warunku ekonomicznej aktywności, czyli pewnej formy praktycznego działania. Z perspektywy refleksji filozoficznej, czyli z pewnego ogólnego ujęcia – ekonomia zajmuje się kwestią relacji między założonymi celami a przyjętymi środkami w specyficznej części sfery praxis, jaką jest gospodarka. Filozofia z kolei pyta: jakie cele i środki działania są moralnie uzasadnione?; jakie wartości są w tym działaniu realizowane (manifestowane)?; na podstawie jakich podmiotowych zasad działanie to jest możliwe?
Continue reading

Jacek Sierpiński

Jacek Sierpiński: Eurokraci chcą nakazać cenzurę Internetu w całej Unii

Published by:

Pomysł cenzurowania Internetu wrócił. I to nie jako lokalny pomysł polskiego rządu, ale jako oficjalna, zgłoszona przez Komisję Europejską propozycja dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady, która jeśli zostanie przyjęta, zobowiąże wszystkie państwa Unii do podjęcia środków niezbędnych “do tego, by doprowadzić do zablokowania użytkownikom Internetu na swoim terytorium dostępu do stron internetowych zawierających lub rozpowszechniających pornografię dziecięcą”. Nie chodzi bynajmniej jedynie o usuwanie takich stron z serwerów – bo jak można przeczytać w następnym punkcie proponowanego artykułu 21 dyrektywy, “bez uszczerbku dla powyższego, państwa członkowskie podejmują środki niezbędne do doprowadzenia do usunięcia stron internetowych zawierających lub rozpowszechniających pornografię dziecięcą”. A więc oprócz usuwania należy zapewnić też blokowanie dostępu do stron, które jeszcze usunięte nie są. W tym tych umieszczonych na serwerach poza Unią Europejską – o czym wprost napisane jest w preambule projektowanej dyrektywy: “ze względu na to, że (…) usunięcie pornografii dziecięcej u źródła okazuje się trudne w przypadkach, w których oryginalne materiały znajdują się poza terytorium UE, należy ustanowić mechanizmy blokowania dostępu z terytorium Unii do stron internetowych, co do których ustalono, że zawierają lub pornografię dziecięcą lub służą do jej rozpowszechniania”.
Continue reading

Przemysław Zaremba

Przemysław Zaremba : Bóg jest właścicielem

Published by:

Polska piosenkarka Majka Jeżowska w znanej piosence śpiewa, że „wszystkie dzieci nasze są”. Otóż tak nie jest i nigdy tak nie było. Wyjątkami są sytuacje, kiedy próbowano urzeczywistniać na Ziemi różne utopie, tak jak w książce A. Huxleya „Nowy wspaniały świat”, w III Rzeszy lub Korei Północnej. Na początek proponuję zadać sobie coraz bardziej aktualne pytanie dotyczące prawa własności. Do kogo należą dzieci?

Dzieci w pierwszej kolejności należą do siebie samych i udział tej własności stopniowo rośnie wraz z ich rozwojem i uniezależnianiem się od opieki rodziców. Jednak w większości cywilizacji dzieci mogą decydować w pełni o własnym losie dopiero po przejściu odpowiedniej inicjacji lub najczęściej po osiągnięciu pewnego wieku. Tak więc do osiągnięcia pełnoletniości większość prawa własności do dzieci należy do odpowiedzialnych za nich rodziców. Zastanówmy się jednak, czy prawo własności rodzica do dziecka jest absolutne? Jeśli nabywam prawo własności np. przedmiotu, to mogę z nim zrobić co zechcę, łącznie z jego zniszczeniem. Zastanówmy się więc np. nad tym, czy rodzic ma prawo wykorzystać seksualnie dziecko. Pomińmy w tym przykładzie prawo państwowe, ustalone w wyniku aktualnych subiektywnych trendów w tworzeniu prawa, gdyż np. kilka wieków wcześniej takie ograniczenia zazwyczaj nie istniały. Kolejnym czynnikiem jest to, że kazirodztwo zazwyczaj odbywa się bez świadków, więc niemożliwe są zeznania świadków. Nie ma więc sądu, nie ma świadków i prawo de facto nie może efektywnie zacząć funkcjonować. Wytwarza się strefa do której nie ma szansy dotrzeć prawo tworzone przez państwo lub inną społeczność.
Continue reading

Olgierd A. Sroczyński

Olgierd Sroczyński: “Dbałość o konsumenta”, czyli o socjalizmie korporacyjnym

Published by:

Konkurencja rynkowa jest ciężkim kawałkiem chleba, bo trzeba “dostosowywać się do wymogów rynku”, a ściślej – bo pierwsze sformułowanie brzmi dość nieszczęśliwie i staje się podstawą do oskarżeń zwolenników wolności gospodarczej o bałwochwalstwo jakichś tam sił typu “niewidzialna ręka” – do wymagań konsumentów. Pięknie brzmi ta zasada po Misesowsku – działający na rynku konsumenci w trakcie niezliczonej liczby wyborów dokonywanych każdego dnia decydują o tym, którzy przedsiębiorcy powinni być bogaci, a którzy nie. Wpływ na te wybory wywierają różne czynniki – cena, jakość, marka, reklama itd. – wszelako każdy przedsiębiorca musi dostrzegać wyrażane w tychże codziennych głosowaniach preferencje, bo inaczej zostanie zmieciony z rynku, gdyż nie będzie już chętnych do korzystania z jego usług.
Continue reading

Thomas

Thomas: Libertariańscy konserwatyści czy konserwatywni libertarianie.

Published by:

Istnieje jakaś różnica miedzy konserwatywnym libertarianinem a libertariańskim konserwatystą? Czy czasem któryś z tych terminów jest oksymoronem? A może oba?

Zacznijmy od libertarianizmu. Według Wikipedii:

Libertarianizm jest filozofią polityczną, która wspiera prawa jednostki oraz ograniczone interwencje państwa. Libertarianie wierzą, iż jednostka powinna mieć prawo do robienia tego czego chce tak długo jak tylko to nie ingeruje w coś co uznają jako równe prawa innych. W tym przypadku nie różnią się oni od innych współczesnych politycznych ideologii. Różnica wywodzi się z definicji tychże ‘’praw’’. Dla libertarian nie istnieją ‘pozytywne prawa’ ( takie jak prawo do dachu nad głową, służby zdrowia itp.), tylko ‘negatywne prawa’ (takie jak: nie bycie atakowanym, wykorzystywanym, napadanym czy cenzurowanym). Wierzą oni, iż jedyne legalne użycie siły prywatnej lub publicznej może być zastosowane jedynie aby chronić te prawa.
Continue reading

Jakub Woziński

Jakub Wozinski: Wędrówki ludów

Published by:

Historia Polski potwierdza tezę, że większość państw tworzy się na zasadzie podboju. Bojowniczo usposobione grupy osób lub plemiona atakują dane terytorium i tworzą na nim swoją administrację przy użyciu miejscowych kolaborantów. Kim są najeźdźcy tworzący Unię Europejską i skąd przychodzą?

Aby lepiej zrozumieć procesy mające miejsce we współczesnej Europie, sięgnijmy po przykłady z przeszłości. Najlepszym z nich jest w naturalny sposób świetnie predysponowana do rolnictwa delta Eufratu i Tygrysu. Na uprawiających tam od lat ziemie rolników napadało w historii wiele plemion: wpierw przyszli Babilończycy, potem Amoryci, Asyryjczycy, Arabowie, Medowie, Persowie, Macedończycy, Partowie, Mongołowie, Seldżucy, Tatarzy i wreszcie Turcy. Nie inaczej rzecz się miała na terenie dzisiejszych Włoch. Najeżdżali je kolejno: Grecy, Rzymianie, Ostrogoci, Lombardowie, Frankowie i Niemcy.
Continue reading